Niedosyt



Pewnego dnia starszy pan poczuł głód i pomyślał sobie...
- Zgłodniałem, więc przydałoby się podnieść stare kości pójść do kuchni i uśmierzyć ten dręczący mnie głód..

Więc jak pomyślał tak zrobił, wstał i poszedł do kuchni. Otworzył lodówkę, w której znajdowało się pełno smakowitych owoców, pysznych warzyw, dobrych mięs i innych ulubionych potraw. Lecz stojąc przed lodówką przy otwartych drzwiczkach, z której powiało strachem i zimnem. Starszy człowiek stał patrzył i myślał...

- Lodówka jest pełna i same w niej dobre rzeczy mogą zaspokoić mój głód, ale dziś potrzebuje coś z niej wybrać czegoś, co by mnie zaspokoiło, ale nie mogę się zdecydować..
- O znalazłem ta dziwna konserw powinna mi smakować? Bo ma taką niesamowita zawartość i na pewno po zjedzeniu jej ogarnie mnie błogie nasycenie i szczęście..

Sięgnął po konserwę z wielką ostrożnością, dreszczykiem emocji i wyjął ją z lodówki odstawił na stół. Wziął do ręki stary pordzewiały otwieracz leżący w szufladzie obok. Z wielka ostrożnością i niecierpliwością otwierać puszkę, której wieko w pewnym momencie otwarło się. Lecz brzegi były nierówne i ostre, więc mimo ostrożności stary człowiek pokaleczył sobie rękę o jej brzegi. I pomyślał sobie wtedy:

- Oj puszeczko miła i smakowita pokaleczyłem się o ciebie a teraz ciało me łzawo krwawi, ale twa zawartość powinna mi wynagrodzić ten ból. A zawartość twa będzie
Smakiem nieba w mych ustach i miłym puchem głuszącym wrzask mego głodu..

Jednak stary człowiek zaczął wyjmować zawartość puszki na talerz i w tym momencie okazało się, że zawartość puszki jest zepsuta i nie nadaje się do jedzenia a jedynie by wyrzucić ja do śmieci gdzie leżą inne nie potrzebne rzeczy. I stary człowiek wtedy sobie pomyślał:

- A więc nie będzie mi dane zaspokoić upragniona i wybraną prze zemnie puszka głodu i nie poczuje jej smaku, który miał zaspokoić mój żołądek i podniebienie
I nic nigdy nie będzie mogło tak samo zaspokoić jak dziś mego głodu...

Darek - Bajarz 2005-11-05 14:07:53
skomentuj (43)